loader

Kuracja siebie

Dział: Uroda

KURACJA SIEBIE

Spieszę donieść, że spełniły się moje życzenia ze “zwierciadła umysłu” oraz mojej pracy w laboratorium. Otóż obudziłam się bez męczących i krępujących mnie od kilku lat plam na twarzy. Teraz moja skóra jest radośnie czysta i świeża. Do tego pozbyłam się zbędnych centymetrów cellulitisu na ramionach (1 cm), brzuchu (1 cm), udach (obwód 54cm) i kolanach (obwód 36). Zasugerowana piękną wizją Andrzeja (na kursie narysował mój profil z niezwykle dorodnymi atrybutami kobiecości) powiększyłam mój biust do pięknych i proporcjonalnych rozmiarów 80cm w obwodzie.

Praca w laboratorium polegała na najprzeróżniejszych technikach oczyszczania mego organizmu: oczyszczające kąpiele na bazie ziemi, ziół i grzybów, kąpiele ozonowe (dotleniające) oraz nawilżające z dodatkiem olejków eterycznych. Twarz była wyczyszczona tybetańskimi maściami ziołowymi. Mój doradca odtruwał mój umysł i wszystkie organy; używał przy tym rąk, kadzideł, zapachu róż, oczyszczał krew zakładając na moich żyłach filtry mechaniczne i biochemiczne. Następnie uregulował mój zapis kodu genetycznego i uaktywnił moje hormony. Inną metodą były oczyszczające kąpiele w wodospadzie, po których wiatr, morze, słońce, drzewa oraz orzeł przekazywały mi energię.

Moje sesje trwały czasami do 1 godziny, 3 razy dziennie, czasami na króciutko dodatkowo jeszcze odwiedzałam laboratorium. Zazwyczaj słuchałam kasety z dźwiękiem uzdrawiającym.

Znęcona Pańskim atrakcyjnym konkursem i silną możliwością domotywowania się (mój obraz w zwierciadle w pewnym momencie zaczął tańczyć z radości otrzymania nagrody od was) jako termin realizacji mojego zwierciadła wyznaczyłam sobie konkretna datę a list ten jest wyrazem mojego oczekiwania. Ponieważ czas realizacji celu wydawał mi się zbyt krótki poprosiłam moją siostrę, adeptkę bioenergoterapii, aby wspomagała mnie na swój sposób (celem było wzmocnienie mojej wiary), i przez tydzień na odległość (bo z Warszawy) miała mi pomagać w usunięciu plam z twarzy. W stanie beta pomagałam sobie poprzez ugniatanie (ok. 15 cm dziennie) moich “nieproszonych centymetrów” oraz stosując tenorstyczny masaż dla kobiet.

Elżbieta Buczyłko, Bialystok